Przejdź do menu głównego Przejdź do menu dodatkowego Przejdź do treści Mapa serwisu

„Z innej bajki” Wystawa obrazów Krzysztofa Iwina

Zapraszamy na wystawę malarstwa Krzysztofa Iwina "Z innej bajki". Wystawa jest dostępna dla zwiedzających od 22 lipca 2025 do 28 września w sali kameralnej 1 Rydułtowskiego Centrum Kultury "Feniks" (poziom 2) wg godzin otwarcia budynku. Informujemy, że obrazy można zakupić.

DARIA PLAKATY SZAROTKI

Krzysztof Iwin – absolwent gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Studiował w II Pracowni Malarstwa prof. Macieja Świeszewskiego a wcześniej w I Pracowni Projektowania Architektury Wnętrz prof. Andrzeja Pniewskiego. Pracę dyplomową z malarstwa i rysunku obronił w 2003 r. z wyróżnieniem. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem i grafiką od 36 lat. Efekty jego twórczości gromadzą kolekcjonerzy w kraju i za granicą.

O sobie:

Sztuka musi być autentyczna. Nie musi, ale może być efektowna.
Sztuka to chyba umiejętność i autentyczna potrzeba wytwarzania form i treści, które są zrozumiałe i w szczególny sposób oddziałują na innych, niekoniecznie na wszystkich.

Swoje obrazy realizuję w technice olejnej i akrylowej. Kiedyś często malowałem na charakterystycznych, własnoręcznie przygotowanych podobraziach z ramą, która była integralnym składnikiem obrazu. Obecnie koncentruję się głównie na używaniu środków malarskich w warstwie wizualnej. Jako komunikat moje malarstwo jest niczym więcej jak tylko wyrażoną środkami plastycznymi poezją, którą próbuję formować czytelnie i jasno. Moje utwory traktują zazwyczaj bezpośrednio o człowieku, dotykają go pośrednio interpretując wytwory ludzkiej cywilizacji, kultury i sztuki lub dotykają problemów uniwersalnych.

Realizację świata zamkniętego na płaszczyźnie zaczynam od zaprojektowania grawitacji. Na samym początku intuicyjnie dobieram najlepsze parametry dla utrzymania porządku w obrazie, potem w trakcie innych prac – dokomponowuję mniej lub bardziej, krzykiem koloru, siłą waloru lub dźgnięciem kształtu tak aby wszystko grało czystym dźwiękiem… lub ewidentnym fałszem. Na początku rozbijam formę – nie całkiem, odłupuję kawałkami… wrzucam je do kapelusza, mieszam i z zamkniętymi oczami wyjmuję. Cieszę się na widok tego kiedy jakiś nieznany algorytm układa je na płaszczyźnie w sposób inny od pierwotnego, ciekawy, zaskakujący, zajmujący ale raczej mniej funkcjonalny niż ten rzeczywisty.

Więcej informacji można uzyskać na stronie internetowej ośrodka – PRZEJDŹ (link, nowe okno)